Wspominając Kielce tamtych
Randki internetowe |przewóz osób |miedź„Wspominając Kielce tamtych lat nie wolno pominąć postaci księdza Małachowskiego, proboszcza parafii w Białogonie oddalonym o sześć kilometrów od miasta. Ten wielce ceniony przez wiernych duszpasterz był zarazem żarliwym propagatorem postępu technicznego. Zmontował własnoręcznie pierwszy chyba w okolicy radioodbiornik na słuchawki — pudło, jak mi się dziś wydaje, co najmniej półtorametrowej długości. Na czołowej płycie niezliczone pokrętła, przełączniki, gniazdka... W Białogonie po raz pierwszy usłyszałem muzykę z jakiejś zagranicznej stacji. Ksiądz twierdził, że to Rzym. Istne czary, bo ani rusz nie mogłem pojąć, iż choć Białogonu nie łączy z Rzymem żaden drut, to jednak wszystko tak dobrze słychać.
Ksiądz posiadał również jeden z pierwszych w okolicy samochód osobowy. Był nim wysoki ford, jaki można zobaczyć na starych filmach amerykańskich. Brezentowa, składana buda, trąbka sygnałowa z wielką gumową gruchą i dyndająca między przednimi kołami korba rozruchowa.
Ksiądz Małachowski, zwykle w narzuconym na sutannę białym prochowcu, sam prowadził pojazd. Miejsce obok proboszcza zajmował wiejski osiłek Wojtek, w charakterze pomocnika. Trąbiąc donośnie, ksiądz wjeżdżał pod górę ulicą Kolejową i z reguły zatrzymywał się przy rogu Małej, opodal sklepu z artykułami technicznymi. Wstępował tam na pogawędkę z właścicielem, Wojtka natomiast wysyłał po zakupy.“(2)
<<<< Szczupłość naszych sił
| Wzeszedł olbrzymi malinowy >>>>
hurtownia kosmetyczna |trenerzy squash |domy z drewna bielsko